
Pieśń powstała jako wyraz hołdu dla ludzi, którzy nie doczekali satysfakcji ze spokojnej starości i nie było im dane cieszyć się normalnym życiem jakiego wszyscy oczekujemy. Szczególnie chciałabym ją zadedykować Podolance Annie, której wspomnienia miały ogromny wpływ na kształt tej pieśni. Kresy Polskie to najboleśniejsza i najtragiczniejsza amputacja wschodniej Polski. Najtragiczniejsza, bo nie zaszyto ran, które krwawią ropiejąc do dziś. Wszystko można spalić, wyciąć i skasować. Nawet pamięć. ALE ZA WSZYSTKO PRZYJDZIE KIEDYŚ ZAPŁACIĆ, BĄDŹ ODPOKUTOWAĆ... Na Podolu płacze kamień Na Podolu biały kamień hen pod lasem jest ten kamień Podolanka siadła na nim samiusieńka jak ten kamień. Siedzi, szlocha, ręce łamie gdzie jest prawda, a kto kłamie oczy we łzach, głos się łamie Jaka prawda i kto kłamie? Słyszał głośny płacz młodzieniec piękny był to Ukrainiec Dam Ci serce, Ty daj wieniec chętnie z Tobą się ożenię Czule szepce wciąż dziewczynie Słodko gra na mandolinie śpiewa po całej krainie. Słychać go w każdej dolinie. Chętnie bym ci wianek dała może bym i pokochała, dałabym Ci wianek, dała, gdybym Ciebie się nie bała. Nie bójże się moja luba Nie bój mnie się moja luba Polkę żonę mieć, to chluba Taką żonę mieć, to chluba. Potem do niej szeptał skrycie kochać będę Cię nad życie dbać o dzieci należycie bo ja kocham Cię nad życie. Wysłuchała, przemyślała całkowicie zaufała całym sercem pokochała i swą rękę mu oddała. Przyszła wojny zawierucha ta wojenna zawierucha odmieniła serce <b>...</b>
Podole
Wołyń
Kresy
Ukraina
biały
kamień