
Wyschły łzy ...Wybaczam Ci... Głucha cisza w pokoju, brak twojego telefonu, pozostały mi wspomnienia, i nagrania twego głosu, czarnobiały świat kolorów, opanował moje serce, kiedyś świeciło w nim słońce, teraz zbudowane z pęknięć, straciłem nadzieję, że możemy być razem, powiedziałaś, że kolejnej, szansy nie dostanę, teraz czuje się jak błazen, który pozwolił Ci odejść, miłość moim drogowskazem, mówi w którą poszłaś stronę, wierzę, że Cię dogonię, stanę na przeciwko Ciebie, chociaż przez ten krótki moment, wyznam co mi mówi serce, jestem jak zakuty więzień, w czterech ścianach swojej celi, z przypiętą kulą do nogi, żałuje za swoje błędy, droga nie prowadzi tędy, by zadawać Sobie rany, chciałbym je zakleić w Tobie, swoimi uczuciami, czy mi kiedyś wybaczysz, wciąż zadaje to pytanie, do dziś nie jestem wstanie, odpowiedzieć sobie na nie. Proszę Cię kochanie, proszę, wybacz, proszę Cię o szansę, nim nastanie cisza, wiem, że popełniłem błędy, wiem, droga nie prowadzi tędy. Nie jestem idealny, jak każdy mam swoje wady, nieraz sprawiam Ci przykrości, serce wtedy twoje krwawi, zostawiając rany, których nie da się wyleczyć, przepraszam za chwilę w których popełniłem błędy, chciałbym jak kolory tęczy, pomalować twoje życie, często staję się zazdrosny, wiem, że tak wchodzę na minę, często bezumyślnie, lecz zależy mi na Tobie, przepraszam, że jestem kąpany w gorącej wodzie, nieraz coś co boli powiem, potem dopiero przemyślę, często zbyt pochopnie podejmuje swe decyzję, zostawiając <b>...</b>
drago
błędy
kłamstwo
zazdrość
miłość
wybaczenie
wybacz
proszę